Co to jest piktorializm?
Fotografii od samego jej początku nierozłącznie towarzyszą dyskusje na temat jej istoty. Przed wynalezieniem
fotografii, istnieli przeciwnicy prekursora tego medium - camery obscura. Artyści posługiwali się nią aby ułatwi sobie
przenoszenie obrazu natury na płótno. Tej metodzie zarzucano, że skłania do zbytniej drobiazgowości i niewolniczego
kopiowania natury – co jest wrogiem sztuki. Poeta Johann Wolfgang Goethe używał camery obscura do utrwalania widoków
w trakcie podróży, sam jednak uważał, że przyrząd ten powinien służyć tylko ku rozrywce amatorów, ponieważ
prawdziwemu artyście tylko by zaszkodził, ograniczając jego kreatywność. W 1846 roku francuski malarz Eugene Delacroix
pisał: Wielki artysta koncentruje na istocie dzieła, odrzucając wszystkie głupie i niepotrzebne szczegóły
.
Z momentem wynalezienia fotografii, argumenty skierowany przeciwko camera obscura, przeniesiona na nią. Tak,
podsumowując wiele krytycznych wypowiedzi o tej „zabijającej kreatywność” technice, pisał brytyjski pisarz
John Ruskin: Fotografia pod żadnym względem i w żadnej dziedzinie nie może zastąpić sztuki. Przypomina
naturę do tego stopnia, że przejmuje także jej oszczędność i bez opracowania nie stanowi żadnej wartości.
Nie należy zatem traktować fotografii na równi ze sztuką, ponieważ sztukę definiujemy jako ludzką pracę
wyrażającą ludzkie idee, a owe idee dowodzą współdziałaniu rozumu przy dokonywaniu wyborów i wprowadzaniu
porządku w dziele oraz stanowią istotną część wykonywanej pracy.
Właśnie między innymi takie powtarzające się argumenty sprawiły, że fotografia była przez długi okres traktowana nieco po macoszemu. Fotografów uważano za rzemieślników, często na usługach malarzy.
Przeciwko takiemu stanu rzeczy zbuntowali się przedstawiciele fotografii artystycznej końca XIX w - tzw. Piktorialiści. Doprowadziło to do tego, że w końcu w Rosji Akademia Sztuk Pięknych oficjalnie nobilitowała fotografię, uznając ją za równą pozostałym dziedziną sztuki. Fotografie nie były już traktowane tylko jako wglądówki na użytek malarzy. Ich związek opierał się na wzajemnej inspiracji. Malarstwo impresjonistyczne zaczęła przejmować przypadkowość kompozycji typową dla fotografii. Robert Demachy na swych pracach przedstawiał sceny baletowa w style Edgara Dega, sam zaś Degas w swoich szkicach nie tylko pomagał sobie fotografią, ale posługiwał się też typowym dla niej ujęciem i kadrowaniem.
Był to czas, w którym nauka przyniosła badania na temat postrzegania wzrokowego, które doprowadziły do licznych
wniosków odnośnie fotograficznej kompozycji. Stwierdzono, że nadmiar detali kłóci się z percepcją ludzkiego oka.
Delacruax pisał że: Naszą uwagę zwracają przede wszystkim te fotografie, na których ułomność techniki spowodowała
powstanie pustych miejsc. Dzięki nim wzrok może odpocząć i skoncentrować się na mniejszej liczbie przedmiotów
.
To, co Delacruax uznał za ułomność, stało się metodą, dzięki której piktorialiści nadawali swoim fotografią
intymny nastrój i głębie, odchodząc przy tym od preferowanej przez „starą szkołę” bogatych w detale i ostrych
w jednym planie zdjęć.
To co jednak wyróżniało piktorializm najbardziej i świadczyło o jego jednoznacznej klasyfikacji jako „sztuki” był indywidualny wpływ autora na każdą odbitkę, czyniący ją unikatową. Piktorialiści dążyli do tego, żeby każda praca nosiła charakterystyczny dla autora, niepowtarzalny charakter. Wykorzystali do tego celu techniki manipulacyjne i indywidualne: gumę, bromolej i przetłok. Techniki te pozwolały na punktowe zmiany tonalne, kontrole nad szczegółowością obrazu. Artyści często pozostawiali ślady pędzla, lub miękkie faktury na fotografiach. Stawiali siebie w roli interpretatora a nie rejestratora rzeczywistości.
Fotografia piktorialna znalazła swoich licznych zwolenników po obu stronach oceanu. Jako pierwszy powstało Angielskie stowarzyszenie „Linked Ring”, zrzeszające 14 słynnych fotografików. Najsilniejsze środowisko pojawiło się jednak w Stanach Zjednoczonych. Był to początek tworzenia się tam nowej stolicy sztuki. Osobą skupiająca środowisko był Alfred Seiglitz, który założył w 1905r. słynną „Galerię 291” oraz zaczął wydawać pismo poświęcone fotografii piktorialnej „Camera Work”. Na jego łamach w 1907 roku Robert Demachy opublikował swój manifest fotografii piktorialnej.